Forma sztuki
BreakDance jest forma sztuki, nie ważne jak bardzo staramy się temu zaprzeczyć, a esencja sztuki jest ekspresja. W break'u sa odwieczne tematy o które wszyscy się spieramy, jednak wszystkie one sprowadzaja się do tego ile w tańcu wkładasz z siebie a ile z kogosnnego. Ważny jest balans między tymi dwoma obliczami. Ta częscia ?kogos? powinien być który z pionierów break'a czyli np. bboy Bronx?u lat ?70tych.
Czy chcemy rzeczywiscie wygladać i tańczyć jak ktos inny? Według mnie, pionierzy break dance wyrażali w tańcu siebie i tylko siebie. Tak się składa, że robili oni podobne triki, ponieważ własnie one w tym czasie były zajebiste. Wszyscy zaczęli powtarzać te ruchy. Człowiek ma to do siebie, że żeby nie zostać wysmianym, robi to co każdy inny, lecz stara się to robić lepiej(na swój sposób). Ale przed stawaniem się ?cool?, ziomem modnym i na luzie, spójrz na foty i clipy pierwszych bboys, którzy miksowali Goodfoot?a z Kung Fu, cos a la Nicholas Brothers. To własnie jest autoekspresja. Robisz to co czujesz, że jest dobre, a pozniej przeprowadzasz to przez swoja specyficza osobowosć. Jesli to nadal dobrze wyglada, będziesz w stanie zszokować, zadziwić publikę, no i zgarnać gromkie brawa. Jedna ze spraw, która zrozumiałem i pojałem w bboying?u(i ogólnie w hiphop?ie...) jest fakt, że ludzie lubia dodawać inny wymiar temu co robia bazujac na przypadkowej ale ważnej w danej chwili inspiracji.
Tancerze lubia być pod wpływem czyjegos stylu i zmieniać go, dodawać do tego swoje wnętrze i wtedy wkręcać to np. do rowerka lub gdziekolwiek indziej: downrock, toprock. Jesli jestes studentem sztuki wojennej w odniesieniu do break'a, wtedy prędzej czy pózniej, prawie mechanicznie, wtracisz kilka wykopów czy cos takiego do twojego stylu czy poweru... Ale będzie to inne, jakby sfiltrowane twoja wizja tańca. Napewno nie zrobisz tego dokładnie tak jak twój Sensei ci powiedział... Twoja osobowosć to zmieni... Będzie to przeobrażone przez twój chory umysł i stanie sie niepowtarzalnym trikiem czy ruchem.
Dzieje się to już przez lata, staje się tylko wzmożone przez poddawanie tańca wpływowi innych srodków autoekspresji... Innych sztuk... Capoeira podlega takiemu wpływowi, podobnie jak Kung Fu, Jazz, Taniec Nowoczesny, Gimnastyka... Ty to nazywasz, a my (tancerze) zmieniamy to i wprowadzamy do tańca. Ale wróćmy do autoekspresji. Najistotniejszymi elementami bboying'u jest to, co Nigga Twins robili w latach 70-75, a to co oni robili było ich własnym zestawieniem James'a Brown'a, Bruce'a Lee i Nicholas Brothers. Były to inspiracje i odpowiednie formy muzyczne, które wtedy istniały. Robili toprock-padnięcie-footwork-freeze do kawałka zwanego Apache, ponieważ czuli że to jest niezłe.
Istotnie, było to reakcja na srodowisko w którym żyli, wyrażali to wszystko w swojej formie ekspresji jaka był taniec. Zostało to bardzo szybko podchwycone przez wielu innych, ponieważ wygladało to dobrze, czuli się w tym swietnie no i panienki to uwielbiały. Nie mieli zielonego pojęcia, że to co robia, pewnego dnia zmieni swiat. Po prostu zarażali swoja pasja innych i swietnie się przy tym bawili.
Powoli, w miarę upływu czasu, wiele tysięcy młodych ludzi z całego swiata wskoczyło w to, co oni rozpoczęli (małpa widzi, małpa robi, bo małpka chce kobitkę). Przecież wyglada to super, czujesz się swietnie i masz kupę zabawy. Tak wielu ludzi zapomina i pomija stronę funk. Większosć tancerzy(bboys) wprowadzaja wykopy, flipy do swojego tańca bez zmieniania i wkręcania tego do swojego wymyslonego "pudła trików", wielu tancerzy zapomina, że nie musisz wygladać i tańczyć dokładnie jak Nigga Twins(ale oczywiscie możesz, jesli chcesz). Wzorzec jest taki: spójrz na oryginalny, pierwotny styl bboying'u i pozwól przepuscić to przez swoja personę, bazujac na tym co do ciebie pasuje i co lubisz robić. Końcowym tego efektem będzie twoje własne i niepowtarzalne wyobrażenie o kształcie tańca - twój własny styl. Co więcej, jesli dalej to wyglada fajnie, wtedy możesz stać się lubianym i docenianym na scenie hiphop. Juuupi. Często rozmawiam z Chronos'em o odejmowaniu pobieżnoaci, powtarzalnosci z bboying'u. Jakbym tańczył, gdybym nie dbał o mój wyglad? Albo jesli nie dbałbym o to co mówia o mnie ludzie? Jak wygladałyby moje triki gdybym dbał tylko o przyjemnosć a nie o to, czy inni ludzie czuja radosć gdy je ogladaja? Jak bym tańczył gdybym wyrażał to co NAPRAWDĘ czuję wewnatrz mnie? Istotnie byłbym z tego co widzicie teraz obdarty. Byłbym nagi. Zobaczyłbys to, kim tak NAPRAWDĘ jestem a nie tym, kim chciałbym żebys mnie widział. Widziałbys mnie bezposrednio przez moja skorupę poufnosci. Widziałbys prosto przez mój nieprzenikalny pancerz i zobaczyłbys MNIE. To własnie widzimy w sztuce. Malarze, muzycy, tancerze... Oni wszyscy ukrywaja swoje Dusze przed naszym dociekliwym wzrokiem. Picasso nie myslał o osiagnieciu perfekcji w technice i to jest klucz dzięki któremu osiagnał swoja, indywidualna wizję rzeczywistosci, która obecnie tak bardzo podziwiamy. Dostrzegamy Duszę w jego dziełach. Charlie Parker brał DUŻO heroiny. Dlaczego? Ponieważ wiedział, podobnie jak wszyscy miłoanicy Jazzu, że gdy grasz ta muzykę, twoja Dusza jest otwarta i dostępna dla reszty ludzi - słuchaczy. To jest kurwa przerażajace. Heroina odsunęła wszystkie lęki Charliego Parkera, i po dzis dzień możemy słuchać jego nagrań i podziwiać piekno jego wnętrza. Możesz sobie wyobrazić tłum ludzi wpatrujacych sie w twoje prawdziwe JA? Nie ciebie, z twoim insygniem HipHop ale CIEBIE. Nagi, podatny na zranienie i bardzo zawstydzony prawdziwym SOBA. Naprawdę, watpie że potrafisz. Ja tego nie potrafie. To jest szczyt, który zostanie osiagniety tylko przez niewielu, bo po prostu wszyscy jestesmy bardzo zawstydzeni tym jacy naprawdę jestesmy. To jest poziom w autoekspresji, którego poszukuję: jakbym tańczył bez mojej oniesmielajacej powierzchownosci? Jak by postrzegali to ludzie? Kto by docenił? Czy naprawdę chciałbym wyrażać moje prawdziwe wnętrze i dzielić sie nim z wszystkimi albo czy raczej wolałbym pozostać w moim małym, przytulnym swiecie, w którym widzisz tylko to co pozwalam ci dostrzec? Całkowicie rozumię to, że wiekszosć bboys nie jest tym zainteresowana ale to jest moje hobby i pasja. Chciałbym wprowadzić sztukę abstakcyjna i filozofię do tańca. Nie zwracaj na mnie uwagi.
tekst pochodzi z www.detours.com, tlumaczenie Yrons, Lajony Kingz
Komentarze
Dodaj komentarz