(24 maj 1998 / Hieroglyphics Imperium Recordings)
Gdybym układał listę swoich ulubionych albumów HH/Rap Hiero byłoby na pewno w pierwszej dziesiątce. Pamiętam jeszcze jak lata temu kolega pożyczył mi ten krążek, byłem w niebo wzięty. Nie często się zdarza że można przesłuchać płytę od początku do końca bez przewijania kawałków z ulubionego na ulubiony. Tutaj mamy przykład porządnej pracy artystów: Casual, Del, Domino, Pep, Love, A+, Opio, Tajai, Phesto. Freestyle, nietuzinkowe rymy, funk, jazz, ciekawe sample… płytka odciska pozytywne znamię w pamięci.
Kultowym utworem z tej płyty zostanie dla mnie „You never know”, spokojny chiloucik złożony z na początku z sampla z damskiego wokalu, później przeplatany ze skreczami i innymi wycinkami z płyty. Całość idealnie poruszona kilkoma uderzeniami klawiszów na wysokiej stopie. Nie wspomnę już o zestawie rymów jaki serwują chyba wszyscy MC z zespołu. „It's not a wrong thing to be addicted to the microphone like a heroin fiend” (słowa A+) Cytacik z tego samego utworu, idealnie podkreśla przynależność chłopaków z Oakland do undergroundu. Podziemie od zawsze wyróżniało się oryginalną twórczością. Dałbym milion razy więcej niż 50 groszy żeby teraz muzyka HH/Rap była na takim poziomie jak w USA w tamtych latach. Na szczęście pamięć zapisana została i można do niej śmiało powracać i wspierać podziemie. Fani scratch’u, fani freestaul’u i podziemia na pewno znają Hiero Crew, jeżeli jednak nie znacie to wydaje mi się iż jest to lektura obowiązkowa. Naprowadza ona na bardzo szeroką gamę artystów i zespołów. Myślę tu o takich osobistościach jak Souls of Mischef, wymieniony wyżej Del the Funky Homosapien, Black Moon, Buckshot, Heltah Skeltah… itd.
Polecam !
Komentarze
Dodaj komentarz