9. Chcesz mieć wszystko (gościnnie Inespe)
Ref:
Chcesz mieć wszystko
Wszystko w twoich rękach
Chcesz mieć wszystko
Zapierdalać trza codziennie
Chcesz mieć wszystko
Wszystko w twoich rękach
Chcesz mieć wszystko
[Onar]
Chcesz mieć wszystko co najlepsze bez ograniczeń
Ja mam nadzieję, że będę to miał, na to liczę
Zdrowie, pieniądze, dostatek, szczęście
Każdego z nich chce mieć jak najwięcej
Jak najwięcej, żebym się o nic nie martwił
Boże proszę to wszystko daj mi
Chce oznajmić któregoś dnia wszystkim, że straty są znikome
A maksymalne zyski i że mam to tylko dzięki własnej pracy
Tylko dzięki niej mogę się wzbogacić
Materialnie i w doświadczenie
Tylko rap, rap, talent we mnie drzemie
Dzięki niemu, właśnie dzięki niemu rap nagrywam
Robię to szybko, bo wiem, że czas upływa
Przeznaczenie zbiera żniwa
Życie na prędkości, musisz dać z siebie wszystko
Codzienny za szczęściem pościg
Tak, tak
[Inespe]
Spadek po babci dostaniesz, los na loterii wygrany
Nie wiesz co jutro się stanie, chociaż poważne masz plany
Z nieba dziesięć dużych baniek ci spadnie
Odkopiesz w lesie skrzynie z twym szczęśliwym życiem na dnie
Nie wierzysz, że kiedyś życie ciebie dopadnie
A wtedy, kurwa gdzie ja miałem głowę
Całe życie relaksowe, nikt ci nie da nic za darmo
Ani za połowę, to do końca jest tak, że zapierdalać trza codziennie
Musisz wyjść na swoje, kombinować trza codziennie
Będziesz niezależny walcz codziennie
Nawet kiedy już ledwie, ledwie
Być sobą proste, ale nie pod mostem
Nie dopuścić do tego by prosić kogoś o forsę
A nie masz z czego oddać, nie wolno się poddać
Właściwy tor obrać, przygotowanym być na niespodziewane
Nieugięty twarzą w twarz z życiem stanę
Kontra, pełna koncentracja, weź się nie wtrącaj
Wszystko szybko zapierdala, ja się nie podłączam
Robię rap (tak!) do końca tutaj też konkurencja jest rosnąca
Jak wszędzie w tym momencie myślę
Będzie co będzie, ale co będzie
Ref. x2
[Onar]
Chcesz być szczęśliwym, mieć wszystkiego pod dostatkiem
Musisz sam o to walczyć, ja nie mówię, że to łatwe
Musisz dawać z siebie dużo, dużo, dużo i jeszcze
Minuty dłużą, dłużą, dłużą się
Uwierzcie, nie jedno przejście, nie jedna kłótnia
Żeby mieć coś więcej nie raz łzy w oczach
Nie raz ściśnięte ręce, przed siebie pędzę
Nie patrząc na uczucia innych, komuś wyrządzam krzywdy
Czy czuje się winny?
Oczywiście, ale myślę o tym dopiero po fakcie
Nie w tragedii trakcie, w ostatnim akcie
Dochodzi do mnie czy warto, czy było warto
Z doświadczenia dobrze znam to, do dobrze znam to
Bo żyje jak normalny metropolii mieszkaniec
Chce mieć szczęście
W dzisiejszych czasach nawet ono nie jest tanie
Fajnie, chce je mieć, a nie stos zmartwień
Dobrze rozegrać życia partie
I nie polegaj tylko na farcie
[Inespe]
Wszystko w twoich rękach
Życie to twoja historia spraw by była piękna
Wielu z tych co teraz zębami szczeka z zimna
Myślało, że fortuna sprzyjać im powinna
A życie to jest dziwka
Która zawsze chce być inna niż się spodziewałeś
Chciałeś, na swój los nie chuchałeś, nie dmuchałeś
Stałeś w miejscu, przegrałeś, błąd tkwi w twym podejściu
Kiedyś było was sześciu, sam zostałeś
Ja mówię czasem jak typowy sceptyk
Bo liczę, że wkurwianiem cię zmuszę
Do szukania recepty na twe troski
Wybór pozornie bardzo prosty
Sam sobie rygor narzuć ostry
Nie odrzucaj marzeń na rzecz mocnych wrażeń
Bo wiesz co się okaże, nie pomogą wszyscy święci
Więc sprawdź lepiej na ile jesteś w stanie się poświęcić
Chyba nie możesz tak zupełnie od wszystkiego się wykręcić
Mamony nie trzeba ci, wkurwiony
Co noc się śni lepsze życie i czujesz się zaspokojony, spełniony
Ref. x2
Chcesz mieć wszystko x8
15. Wszystko ma swój koniec (gościnnie Ekonom)
[Onar]
Wszystko ma swój koniec x3
[Ekonom]
Kiedyś ręce czasu rzucą na to wszystko cień
Weź to zmień, nie da się, ucieka dzień za dniem
A dobrze wiem, że życie wciąż nie będzie snem
Z tym nie wygrasz, wciąż potrzebujesz czasu
Zobacz rozbita klepsydra
Musisz przyznać, że to przykre, lecz prawdziwe
Ludziom wciąż przybywa lat, ich włosy ciągle będą siwieć
Nie możliwe?
A jednak tak się dzieje, powiedź czemu
Czas nas ciągle pogania i wciąż przysparza nam problemów
[Onar]
Nic nie jest wieczne, stałe, niezmienne
Inny byłem, a inny będę
Bo naprawdę wszystko zmianom ulega
Z tym pogodzić się już trzeba
Albo szczyt albo gleba
Nie ma, że boli, nie ma nic pomiędzy
Jesteś kimś albo śmieciem, to warunek egzystencji
Dokładnie zmieniasz się w oka mgnieniu
Zmieniłeś się nie do poznania, powiedź czemu
To co było w tobie umarło
To jaki byłeś naprawdę umarło
Nic nie jest wieczne
O tym nawija Ekonom i Zachrypnięte Gardło
[Ekonom]
Widać tak musi być w tym świecie
W którym szybko mija wszystko
Trzeba żyć, nie ważne, że czasami jest ci przykro
Przed oczami wspomnienia
Ciągle nie wiesz jaka przyszłość
Myślisz jebać wszystko, przecież tutaj liczy się moment
A wszystkie minione chwile po prosto są zamkniętym domem
Wszystko ma swój konie, nie ma na to leku, zobacz
Potem może być za późno zacząć życie od nowa x2
Ref.: x2
Wszystko ma swój koniec
Wszystko się wygasza
Topnieje jak lód
Jak światło się rozprasza
Wszystko się kończy
Jak ostatni browar, który sączysz
Wszystko się kończy
Tak, wszystko się kończy
[Onar]
Powoli wszystko kończy się, traci sens
Więc uwierz w siebie, zaciśnij pięść
Przypomnij sobie miłe chwile wtedy
Kiedy jest kiepsko, teraz wielki ulicznik
Pamiętam kiedyś uśmiechnięte dziecko
W krew ci weszło to, że
Że z każdym dniem jest gorzej
Zmieniłeś się i nie mów mi, że być może
[Ekonom]
A sięgnij pamięcią do tyłu, czy wspomnienia męczą
Czy pamiętasz przyjaźnie, w których coś normalnie pękło
Gdy świat zamienia się w piekło
Wszystko nagle jest szokiem
Że już nie miałeś siły, na szczęście to przeszło bokiem
I tak jest rok za rokiem, ktoś odchodzi i już nie wraca
Kiedyś kolega, co słychać, a teraz głowę odwraca
Masz moralnego kaca, popatrz sobie wreszcie na świat
Wiele rzeczy przemija tak samo jak przeminął wiatr
[Onar]
To jaki ktoś albo coś było wczoraj
To nie wyznacznik bo wszystko zmienia się jak pora dnia
Onar, Ekonom, rap, a ty się gap
Za łeb łap
Bo mamy racje, mamy jasne
Ktoś kto robić musi naszym hasłem
Nie wygasłem, płonę
Choć się zmieniłem to nie koniec
Wy też żeście się zmienili
Przykro bardzo, ale łzy nie uronię
Bo nie w tym rzecz, żeby leżeć, płakać, szlochać
Ktoś cię kocha, to ty też się naucz kochać
Ref. x2
[Ekonom]
Czasem powoli idę drogą, widzę liście lecą z drzew
I zastanawiam się czy tak naprawdę to bardzo źle
Że rzeczy obok mnie zawinie czasu topi we mgle
Czy może jest to element, który napędza tą grę
Główną rolę gra wieczność, a my jesteśmy we tle
Sam nie wiem, wszystko się zmienia, to nawet dotyczy ciebie
Dzisiaj nie jesteś pewien, pewnie jutro będzie inaczej
Bo każda chwila jest inna, na to wpływu nie macie
[Onar]
Wszystko dookoła zmienia się, temat ten jest bieżący
Coś się musi zacząć, żeby coś się mogło skończyć
Coś się musi stać, żeby ktoś się zmienił
Coś się musi stać, przecież wszystko zmienia się na ziemi
Coś się musi stać, rozumiesz, musi
Po prostu zmieniłeś się diametralnie
Prawda boli, prawdę mówię prosto z mostu
Więc wnioskuj z tego, że
Zmieniłeś się na swoją nie korzyść
Kumpli tracisz, wszystko tracisz i problemy mnożysz
Ref. x2
16. Jeden strzał - rmx (gościnnie Selma)
[Onar]
Superelaks 2001
Sprawdź to człowieku
Onar I Ośka
Jeden strzał dla wszystkich ludzi których znam
Jeden strzał, to jest właśnie jeden strzał
[Selma]
Jeden strzał
[Onar]
Dla was jeden strzał
Dla was jedna beczka
Przecież każdy z nas w tym samym miejscu mieszka
Tu są nasze korzenie
To w nas drzemie
Płonące pokolenie
Jak na chodniku wieczorami rzucane cienie
Cię to jebie
Proszę bardzo
Mój rap, moje teksty, moje słowa są prawdą
Niech wszyscy zgadną co mam na myśli
Po co tu przyszli
Czy mój plan się ziści
Korzyści jak każdy
Chce mieć mnóstwo
Tylko rap, jeden strzał, rap to bóstwo
Nie oszustwo
Nikogo nie chce oszukać
Do ilu drzwi będę pukać
Jak długo szczęścia szukać
Może ono znajdzie mnie samo
Jeden strzał dla was
Co mi i wam życie dało
Przykrości nie mało
Ale również mnóstwo radości
Niejeden raz uśmiech na mej twarzy gościł
A za chwilę zmieniał się w obraz twarzy pełnej smutku
Jeden strzał będę zawsze miał dla was i tak do skutku
Zawsze, bo gdy patrzę w przeszłość
Widzę nas
Śmiech, bankiet
Ale także jak nam nie szło
Porażki, wpływ ognistej wody
Kłótnie, niezgody
I niepowodzenia, wiele marzeń
Jeden strzał za spełnione już marzenia
Za osiągnięte rzeczy i za rzeczy już zdobyte
Wielki strzał dla was na tej płycie
Bo jesteście gites
Ref.: x2
Jeden strzał, je, je, jeden strzał
To dla wszystkich ludzi których znam
Jedna miłość tylko dla wybranych
Przecież my najlepiej się znamy
[Onar]
Jeden strzał specjalnie dla was
Sentyment chłopaki, bo niejedna przeżyta zabawa
Niejeden wypad w niejedno miejsce
Oby takich super petlaży było więcej
Niejedno zejście, ale to już skutek uboczny
Wielki strzał dla rąk pomocnych
Dla osób które miały czas mnie wysłuchać
Które potrafiły ścisnąć rękę i powiedzieć coś do ucha
Coś co pomogło, podniosło na duchu
Pomogło w podjęciu konkretnych ruchów
Dzięki, nigdy tego nie zapomnę, na zawsze w pamięci
Ważny był efekt, a nie tylko szczere chęci
Niejeden ględził
Pierdolił, że gdyby nie to, że gdyby nie tamto
Człowieku, ja bardzo dobrze znam to
Już nie ufam blantom i koleszkom poznanym przed 5 minutami
Jeden strzał dla tych z którymi się naprawdę dobrze znamy
Przebywamy, pijemy, rozmawiamy i śmiejemy
Wielki strzał dla was
My się znamy, my to wiemy
Bez ściemy
Tak jak było
Już paru ściemnionych
Niby koleżka, niby blisko mieszka, niby telefony, niby umówiony
A potrafił wystawić
Nie umiesz spojrzeć prawdzie w oczy
Wiem że łatwo radzić
Jeszcze łatwiej zranić, wkurwić, zawieść
Nie mów że taki jest świat
Uważaj i nie rzucaj słów na wiatr
Ref. x4
[Selma]
Jeden strzał x2
Jeden, jeden strzał
Jeden strzał, strzał
Jeden strzał x3
Jeden, jeden strzał
Jeden strzał, strzał
Jeden strzał
Jeśli w treści utworów znalazłeś błąd/błędy
i/lub posiadasz inne teksty pisz pod info@mhh.pl
Komentarze
Dodaj komentarz